poniedziałek, 11 listopada 2013

Chapter 6

                              Na kolejny dzień obudziłam się i poszłam sprawdzić jak się czuje Ścięta . Weszłam do niej do pokoju i na szczęście ona już nie spała tylko leżała . 
- Hej imprezowiczko . Jak się czujesz  . 
- Cześć , a jak myślisz  ? 
- Nie wyglądasz z dobrze . 
- Głowa nie boli i nie wiem od czego  . 
- A ja doskonale wiem od czego . - i zaczełam się śmiać . 
- Ciekawe od czego . ? 
- Ile wczoraj wypiłaś co  ? Kac cie dopadł ja nigdy  . 
- Mnie no co ty ! ałaaa ! . 
- HAAHHAAHAHAHAHA , moja mała siostrzyczka  a taka imprezowiczka . 
- Chyba wiem po kim to mam . - i zaczeła sie lekko śmiać gdyż bardziej nie mogła . 
- Po kim  ? 
- Po tobie , 3 lata temu też tak bansowałaś a teraz spoważniałaś  . 
- Dawno i nie prawda  . 
Pogadałyśmy sobie chwilę i poszłam jej zrobić sok z cytryny na rozbudzenie . Po chwili dostałam eskę szybko pobiegłam do salonu o mało co się nie wywróciłam Max -  . " Cześć spotkamy się dzisiaj o 16 ?Szybko odpisałam ze tak i gdzie  ." Przyjadę po ciebie i zabiorę cię w pewne miejsce to będzie niespodzianka . " Poszłam na górę ze śniadaniem do Justi . Powiedziałam jej że dzisiaj wychodzę poszłam się szykować . Ułożyłam jakoś włosy zrobiłam make-up i poszłam zobaczyć do szafy , oczywiście nie miałam się w co ubrać . Założyłam ostatecznie to 
Z dołu usłyszałam jak ktoś wchodzi do domu to była mama . Zeszłam do niej i pogadałyśmy chwilę  . O tym jak było na imprezie i czy dobrze się bawiłyśmy . Dostałam pytanie  . 
- Kochanie powiedz mi czy ty czujesz coś więcej do tego chłopaka niż tylko to że go lubisz .? zapytała .
- Wiesz co mamo nie jestem do końca pewna , znam go krótko , lecz czuje że mi na nim zależy  . 
- Dobrze tylko tyle chciałam wiedzieć . Mam nadzieje  że ja będzie coś więcej to mi powiesz  . 
- Oj mamo no pewnie że ci powiem - odparłam z uśmiechem .
Poszłam na chwilę do kuchni a w tym samy czasie ktoś zadzwonił do drzwi  , zerwałam się szybo wtedy mama głośno powiedziała . 
- Ja otworze  ! - i zaczeła się śmiać  .                                               
- Dzień dobry jest Lucy ja do nie  . ?                                                  
- A dzień dobry jest zaraz przyjdzie  , o widzisz już jest  .                  
- Hej Max  . - powiedziałam tak jak gdyby nigdy nic  .                      
Wtedy mama zostawiła już nas samych .
- To jak gotowa na niespodziankę  ?                                                  
- Chyba tak ... - odpowiedziałam nie pewnie .                                   
Złapał mnie za rękę i powiedział że zawiąże mi oczy na jakiś czas . Zgodziłam się , w głębi myślałam sobie co on knuje ale gdy dotarliśmy na miejsce zamurowało mnie . 
Nie wiedziałam co powiedzieć  . Po moim poliku spłyneła łezka . 
- Dlaczego płaczesz nie podoba ci się  ? - spytał                          
- Strasznie mi się podoba a płaczę dlatego że nikt nigdy dla mnie nic takiego nie zrobił . - odpowiedziałam patrząc mu się prosto w oczy . - Cieszę się , chodź usiądziemy .                                             
Usiedliśmy przy stole i zaczeliśmy rozmawiać , o wszystkim . Nie mogliśmy skończyć  . Mijała pierwsza godzina , nagle usłyszałam w tle muzykę Max zapytał mi się czy zatańczymy zgodziłam się . Oparłam swoją głowę na jego ramieniu . Wtedy on powiedział , to nie koniec niespodzianek ma jeszcze 1 . Spytałam jaką  . Gdy skończyliśmy tańczyć. Obią mnie w ramiona i poszliśmy dalej tak zobaczyłam z oddali dom , ale to nie był zwyczajny dom . Podeszliśmy bliżej . Nie mogłam wydusić z siebie ani słowa . 
Przemogłam się i spytałam . 
  - Dlaczego to robisz  ? .                                                          
- Zależ mi na tobie jak na nikim innym . -  odpowiedział z poważnym głosem .       
- Naprawdę  ? aż tak  ?                                                                         - Tak nie ma dnia abym o tobie nie myślał już pierwszy raz jak cie zobaczyłem zakochałem sie w tobie  .                                                  Wtedy zaczełam płakać i  bez wahania pocałowałam go . Wtedy zrozumiałam jak bardzo mi na nim zależy i jemu na mnie  . 
- Nie byłam pewna czy ty też coś do mnie czujesz ale teraz wiem  że mi na tobie zależy , nie chce tego nigdy zepsuć  . Kocham cie  . 
- Ja ciebie też  - odpowiedział i pocałowałam mnie  . 
Weszliśmy do środka tam nie była dla nas ważna godzina zostaliśmy na noc . Ten dzień zapamiętam do końca , teraz wszystko będzie wyglądać inaczej . Leżeliśmy na łóżku gdzie leżałam na jego piersi , bez końca  . Wtedy Max mi powiedział wszystko to co powinnam wiedzieć  .  Było już późno wtedy nie zoriętowałam sie kiedy zasnełam  .  Na następny dzień obudziłam szczęśliwa gdy zobaczyłam ..... 


________________________________________ 
 jak wam sie podoba  ? ~Angel

2 komentarze: