sobota, 23 listopada 2013

Chapter 7

                                        Obudziłam się , Max przyniósł śniadanie do łóżka i usiadł koło mnie . 
- Jak się pało skarbie - spytał się i pocałował mnie w czoło . 
Czułam się najszczęśliwszą dziewczyną na świecie . 
- A dziękuję dobrze . 
Zjedliśmy śniadanie , ogarnęłam się i ruszyliśmy w drogę . 
Gdy jechaliśmy na telefonie włączyło się przypomnienie . 
- O kuczę , totalnie zapomniałam . - powiedziałam smutnym głosem 
Max stanął na poboczu . 
- Co jest ? - szybko spytał z przejęciem . 
- Totalnie zapomniałam , Justi ma dzisiaj urodziny . 
- To nic zrobimy jej niespodziankę . 
- Jaką ? - szybko odpowiedziałam z nadzieją że wszystko się uda. 
- Oj, nie szalej dowiesz się w swoim czasie , a ty uszykuj się na imreskę i bądźcie z Justi o 18 u mnie . Ja i Wiktor coś wymyślimy .
- Ty i Wiktor ? - złapało mnie zdziwko . 
- Noooo nie zauważyłaś , że oni coś ten tego . 
- Cooooo ?
- Oj , spodobali się sobie ,  na pewno się oboje ucieszą . 
- Ok ok , a powiesz co szykujesz ?
- Buahahhahahahhahahahha - zaczął się śmiać - chyba sobie żartujesz . 
- Ei , no proszę - zrobiłam słodkie oczka , ale i tak nie pomogło . 
Ruszyliśmy , dojechaliśmy pocałowałam go na pożegnanie . 
Weszłam do domu . 
Przywitałam się z siostrą i złożyłam jej życzenia ,  poinformowałam ją , że na 18 idziemy do Max'a . Dzień szybko zleciał , cały dzień oglądałyśmy telewizje . O 16 Justi zaczęła się szykować , ha nie byłam gorsza i też wzięłam się za szykowanie . 
Umyłam włosy , szybki makijaż , przebrałam się na luzie ale elegancko . 

Zeszłam na dół Justi jeszcze nie było . 
Zrobiłam sobie kanapkę z nutellą i nalałam mleka . Usłyszałam dźwięk szpilek . Justi szła po schodach ubrana w to . 
 .


_________________________________________________


huhuhuh jak myślicie co wymyślił Max i Wiktor ? ~Hazz

poniedziałek, 11 listopada 2013

Chapter 6

                              Na kolejny dzień obudziłam się i poszłam sprawdzić jak się czuje Ścięta . Weszłam do niej do pokoju i na szczęście ona już nie spała tylko leżała . 
- Hej imprezowiczko . Jak się czujesz  . 
- Cześć , a jak myślisz  ? 
- Nie wyglądasz z dobrze . 
- Głowa nie boli i nie wiem od czego  . 
- A ja doskonale wiem od czego . - i zaczełam się śmiać . 
- Ciekawe od czego . ? 
- Ile wczoraj wypiłaś co  ? Kac cie dopadł ja nigdy  . 
- Mnie no co ty ! ałaaa ! . 
- HAAHHAAHAHAHAHA , moja mała siostrzyczka  a taka imprezowiczka . 
- Chyba wiem po kim to mam . - i zaczeła sie lekko śmiać gdyż bardziej nie mogła . 
- Po kim  ? 
- Po tobie , 3 lata temu też tak bansowałaś a teraz spoważniałaś  . 
- Dawno i nie prawda  . 
Pogadałyśmy sobie chwilę i poszłam jej zrobić sok z cytryny na rozbudzenie . Po chwili dostałam eskę szybko pobiegłam do salonu o mało co się nie wywróciłam Max -  . " Cześć spotkamy się dzisiaj o 16 ?Szybko odpisałam ze tak i gdzie  ." Przyjadę po ciebie i zabiorę cię w pewne miejsce to będzie niespodzianka . " Poszłam na górę ze śniadaniem do Justi . Powiedziałam jej że dzisiaj wychodzę poszłam się szykować . Ułożyłam jakoś włosy zrobiłam make-up i poszłam zobaczyć do szafy , oczywiście nie miałam się w co ubrać . Założyłam ostatecznie to 
Z dołu usłyszałam jak ktoś wchodzi do domu to była mama . Zeszłam do niej i pogadałyśmy chwilę  . O tym jak było na imprezie i czy dobrze się bawiłyśmy . Dostałam pytanie  . 
- Kochanie powiedz mi czy ty czujesz coś więcej do tego chłopaka niż tylko to że go lubisz .? zapytała .
- Wiesz co mamo nie jestem do końca pewna , znam go krótko , lecz czuje że mi na nim zależy  . 
- Dobrze tylko tyle chciałam wiedzieć . Mam nadzieje  że ja będzie coś więcej to mi powiesz  . 
- Oj mamo no pewnie że ci powiem - odparłam z uśmiechem .
Poszłam na chwilę do kuchni a w tym samy czasie ktoś zadzwonił do drzwi  , zerwałam się szybo wtedy mama głośno powiedziała . 
- Ja otworze  ! - i zaczeła się śmiać  .                                               
- Dzień dobry jest Lucy ja do nie  . ?                                                  
- A dzień dobry jest zaraz przyjdzie  , o widzisz już jest  .                  
- Hej Max  . - powiedziałam tak jak gdyby nigdy nic  .                      
Wtedy mama zostawiła już nas samych .
- To jak gotowa na niespodziankę  ?                                                  
- Chyba tak ... - odpowiedziałam nie pewnie .                                   
Złapał mnie za rękę i powiedział że zawiąże mi oczy na jakiś czas . Zgodziłam się , w głębi myślałam sobie co on knuje ale gdy dotarliśmy na miejsce zamurowało mnie . 
Nie wiedziałam co powiedzieć  . Po moim poliku spłyneła łezka . 
- Dlaczego płaczesz nie podoba ci się  ? - spytał                          
- Strasznie mi się podoba a płaczę dlatego że nikt nigdy dla mnie nic takiego nie zrobił . - odpowiedziałam patrząc mu się prosto w oczy . - Cieszę się , chodź usiądziemy .                                             
Usiedliśmy przy stole i zaczeliśmy rozmawiać , o wszystkim . Nie mogliśmy skończyć  . Mijała pierwsza godzina , nagle usłyszałam w tle muzykę Max zapytał mi się czy zatańczymy zgodziłam się . Oparłam swoją głowę na jego ramieniu . Wtedy on powiedział , to nie koniec niespodzianek ma jeszcze 1 . Spytałam jaką  . Gdy skończyliśmy tańczyć. Obią mnie w ramiona i poszliśmy dalej tak zobaczyłam z oddali dom , ale to nie był zwyczajny dom . Podeszliśmy bliżej . Nie mogłam wydusić z siebie ani słowa . 
Przemogłam się i spytałam . 
  - Dlaczego to robisz  ? .                                                          
- Zależ mi na tobie jak na nikim innym . -  odpowiedział z poważnym głosem .       
- Naprawdę  ? aż tak  ?                                                                         - Tak nie ma dnia abym o tobie nie myślał już pierwszy raz jak cie zobaczyłem zakochałem sie w tobie  .                                                  Wtedy zaczełam płakać i  bez wahania pocałowałam go . Wtedy zrozumiałam jak bardzo mi na nim zależy i jemu na mnie  . 
- Nie byłam pewna czy ty też coś do mnie czujesz ale teraz wiem  że mi na tobie zależy , nie chce tego nigdy zepsuć  . Kocham cie  . 
- Ja ciebie też  - odpowiedział i pocałowałam mnie  . 
Weszliśmy do środka tam nie była dla nas ważna godzina zostaliśmy na noc . Ten dzień zapamiętam do końca , teraz wszystko będzie wyglądać inaczej . Leżeliśmy na łóżku gdzie leżałam na jego piersi , bez końca  . Wtedy Max mi powiedział wszystko to co powinnam wiedzieć  .  Było już późno wtedy nie zoriętowałam sie kiedy zasnełam  .  Na następny dzień obudziłam szczęśliwa gdy zobaczyłam ..... 


________________________________________ 
 jak wam sie podoba  ? ~Angel

niedziela, 10 listopada 2013

Chapter 5

                              Na kolejny dzień obudziłam sie radosna i zadowolona , przez cały czas moje usta były zwrócone w górę . 
 Myślałam co dzisiaj sie będzie działo , czy będzie nudno czy nie .  Zeszlam szybko na dół zdjadlam śniadanie i szybko powedrowalam sie szykować do szkoły nagel słyszę . 
- Lucyna widzę ze ci dzisiaj humor dopisuje skarbie . - powiedziałam mam uśmiechając sie w moja stronę i z tajemniczym spojrzeniem .
- Tak i to bardzo . 
- Czy ja o czymś nie wiem  , czy moze sie dowiem . - spytała . Jakby zaraz miała wybuchnąć śmiechem . 
- Abo widzisz wczoraj ... 
- Byłaś na spacerze z Maxem ty co ci wtedy pomógł .. 
- Skąd o tym wiesz ? - zapytałam ze zdziwieniem . 
- Mam swoje tajemnicze źródła .. - zaczęła sie śmiać. 
 Zastanawiałam sie skąd o na o tym wie aż wkoncu przypomniałam sobie ze wczoraj rozmawiałam na ten temat za siostrą . I zaczęłam krzyczeć.  
- Ścięta chodz tu na na chwile ! .
- ahahaahahahahahahahahaahahahaahahaha Wpadłaś . - odpowiedziała . 
- Jak cie zaraz dopadnie to będzie z tobą źle . 
I pobiegłam w jej stronę rzucając ja na łóżko i zaczęłam ja glilgotac bo ma straszne łaskotki . Mama sie śmiała , ja i Justi juz dawno nie było takiej atmosfery pomiędzy nami wszyscy zadowoleni . 
- Dobrze moje drogie panie czas do szkoły powariujecie sobie jak wrócicie . . 
Wtedy szybko pobiegłam sie szykować i o mało co nie zapomniała zabrać bluzy Maxa . Mama nas odwiozła do szkoły .  
    Gdy dotarłyśmy do szkoły zauważyłam dziewczyny z klasy które sobie plotkowali , jak to one . Podeszłam do nich i spytałam sie kiedy są treningi bo  dawno nie grałam ani nic z tych rzeczy . One odpowiedziały ze od następnego wtorku sie zaczynają . 
Nagle z jedna z nich zadała mi pytanie . 
- Idziesz na imprezę ? 
- Jaką imprezę ? Nic o tym nie wiem . 
- Mniejsza z tym ,  dzisiaj godzina 19 u Alana .
- Kto to jest Alan ? 
- Nie wisz to starszy brat tego przystojnego Maxa koszykarza *.* 
- Aaa ok . Ale i tak nie miała bym z kim iść i tak dalej wiec raczej nie . 
- Szkoda , nie wiesz co tracisz , zastanów sie dobrze .  Ok chodźmy na lekcje . A tak a propo czyja ta bluza bo to męska . ? 
- Kolegi .. 
- Kolegi tak ? Jasne jasne . - i wszystkie zaczęły sie śmiać . 
Na następnej przerwie krążyłam po szkole szukając Maxa , zadzwonił mni telefon szukałam go w torbie ale nie mogłam znaleść i wpadłam na tego koszykarza o którym tak mówią laski z klasy . 
- O to ty szukałam cię - powiedziałam szybko . 
- No widzisz , a ja do ciebie przed chwilą dzwoniłam . 
-Mam twoją bluzę . - i przekazałam ją mu w dłoń . 
-O dzięki , a i mam pytanie , chyba już słyszałaś że mój brat wyprawia małą imprezę . 
- Co małą cała szkoła idzie tyle co słyszałam . 
- No ok , impreza pokroju filmu project x . A przyjdziesz ? 
- No wieszz . . .  Nie mam z kim i wgl .
- No wiesz zawsze możesz iść ze mną . 
- Czyli mnie zapraszasz ? 
-Tak i to bardzo z wielką chęcią . - Bardzo szeroka się uśmiechnął . 
- To bardzo chętnie . 
- A masz siostrę ? 
-Mam a co ? 
- A może byś ją też zabrała ? 
- No jak będzie chciała to ok , ale tak dokładniej to po co ona ?
- Wesz mam kumpla singla i wieszzz. . .
Wybuchłam śmiechem Justi i chłopak ... nie to nie trzyma się kupy .
- Tak wiem . 
 Zadzwonił dzwonek . 
- Po tej lekcji na boisku koło bramek . - powiedział biegnąc do klasy Max . 
Lekcja się dłużyła , wszyscy gadali o imprezie . 
Zadzwonił dzwonek na przerwę , szybko się spakowałam i jako pierwsza wybiegłam z klasy . Max stał koło bramek , szybko się ogarnęłam , szeroko się uśmiecham . 
- O jesteś , wpadnę po ciebie i siostrę o 18:30 ok . - Ktoś z drugiego końca boiska zawołał Max'a . - Ja muszę lecieć widzimy się wieczorem . 
Szybko napisałam SMSa do Justi , że ma się szykować bo idziemy na imprezę do Max'a . A taki SMS dostałam od niej . 
'' Okok majster a jakieś powabne ciacha będą , no wiesz muszę się jakoś wystroić co nie ? Ja i powabne ciłka sportowców . *.* Będzie ostro siostro Arrrrrrrrrrrrrrrr . .  :3 ''
Taaa jak to moja siostra zawsze odważna i pierwsza do wszystkiego , nie to co ja . 
W drodze do domu zastanawiałam się jak się ubiorę . 
Wleciałam do domu jak szalona . 
Wpadłam do pokoju Justi . Stała przed szafą . 
- O kuw*a . - wykrztusiła . 
- Co się stało ? - szybko zapytałam . 
- Nie mam w co się ubrać . 
-Tak , tak znając ciebie to będziesz najlepiej ubrana . 
- Tsaaaaaaaaaaaaaaa....
- Ok ok a teraz chodźmy coś zjeść . 
Zeszłyśmy na dół u zrobiłyśmy spaghetti . Wyszło naprawdę dobre .  Poszłyśmy się wykąpać . Zrobiłam lekki makijaż a dokładnie kreski nad oczyma do tego długie czarne rzęsy i cieliste usta . Ubrałam się w to i zeszłam na dół . 



Jestem za wysoka na szpilki a po drugie bym była wyższa od Max'a . Usiałam na sofie i czekałam za Justi . 
- Długo jeszcze , no jak długo można czekać ? 
- No moment , jeszcze to WC skoczę i zejdę . Po 5 minutach zeszła . Byłam zdziwiona , ale ona lubi taki klimaty . 


Zadzwonił dzwonek . Poszłam otworzyć . To był Max , dał mi buziaka w polik na przywitane . 
- To jak jedziemy ? 
- Daj mi minutkę , wejdź do środka . 
Napisałam kartkę do mamy że idziemy na imprezę i będę pilnować Justi . 
Lukałam co chwilę na Maxa który stał w wejściu , rozglądał się po domu . 
- Lucy !!! Gdzie jest moja czerwona szminka ? - krzyczała z góry Justi . 
- Na półce u mamy , dalej Max już jest . !!
- Już ok lece . 
Justi zeszła . 
-Hej - przywitała się z uśmiechem  ścięta . 
- Yyy hej - 
- Słuchaj Lucy . - zapytał . 
-Ona jest od starsza ?
- Nie po prostu odważniejsza . 
- Ok możemy jechać - powiedziała Justi. 
Usiałam z przodu a siostra z tyłu . 
Podjechaliśmy do dużego domu , jeszcze nie było dużo ludzi . 
Wybiegł brat Maxa i jego kumpel . 
Wyszłyśmy z auta . Poznajcie to mój brat Alan . 
i przyjaciela Wiktora . 
Przywitałyśmy się grzecznie , Justi zawiesiła wzrok na Wiktorze i nawzajem . Impreza się rozkręcała . Przetańczyłam z Maxem całą noc a Justi i Wiktor się nie rozstawali ze sobą , może to coś poważniejszego ? No nw czas pokaże , wydaje się być fajnym chłopakiem . Justi nie zwracała uwagę ile pije alkoholu , ja wypiłam chyba z dwa drinki . Dj zapuścił wolną piosenkę , Max zaprosił do tańca , nie odmówiłam . Zaplotłam ręce na jego szyi a jego 
jego ręce spoczywamy na moich biodrach . Spojrzał mi prosto w oczy . To było coś cudownego.
 O godzinie 4 nad ranem Alan odwiózł nas do domu . Justi poszła do domu a Alan poprosił żebym jeszcze chwile została.  
- Słuchaj Max ma według ciebie poważne zamiary . Nie pierdol tego , ok ? Fajna z Ciebie dziewucha . 
- Ok , dzięki za podwózkę i za niezłą zabawę . 
Poszłam do domu Justi leżała na podłodze w ubraniach . Obudziłam ją kazałam rozebrać . To dobrze , że jutro sobota , chociaż się wyśpimy . Powędrowałam do swojego pokoju . Zmyłam makijaż i ubrałam dużo bluzkę . Nawet nie zorientowałam się kiedy usnęłam 

_________________________________________________

                  I jak ? Lucy weźmie słowa Alana do serca ?   ~ Hazz .

Chapter 4

                               Maxa stojącego z bukietem kwiatów , gdy to zobaczyłam zatkało mnie i lekko sie zarumieniłam . 
- Cześć - powiedział z uśmiechem na twarzy 
- Heeej . 
- Proszę to dla ciebie . - i podał mi bukiet . 
- Dziekuje  , nie musiałeś . 
- Gotowa na spacer  ? - zapytał . 
- Tak tylko odłoże kwiaty do wazonu . 
Poszłam szybko do kuchni i połżyłam je . W końcu wyszliśmy , poszliśmy w stronę parku prze momet nastała niezręczna cisza . Lecz po paru minutach nie mogliśmy przestać rozmawiać , każdy z nas opowiedział swoją historie , co by chciał w przyszłości robić . 
Max chciał zostać sławnym koszykarzem lecz rodzina woli , go wysłać gdzieś indziej , za to ja mam nie wiem co chce robić w życiu . Trzeba być optymistą i podożać wprost przed siebie . 
Mijały prawie 3 godziny  na dworze sie ściemniło i zrobiło sie chłodno , nie powiem nie było mi z lekka zimno . Nagle Max powiedział  . 
- Masz moja bluzę . 
- Nie nie trzeba . 
Szybko okrył mnie ja i mocno mnie przytulił . 
Zbliżaliśmy sie powoli do domu . Odprowadził mnie pod same drzwi. Jeszcze chwile rozmawialiśmy . Spytał mi sie o kolejny spacer , odpowiedziałam mu ze z przyjemnością . Dał mi swój numer i żekł . 
- Pamiętaj zawsze możesz mi powiedzieć wszystko , zrobię to o co mnie poprosisz . I nie bede ukrywał ze znamy sie krótko a zależy mi na tobie . .  
- Dziękuje .  - i dałam mu buziaka w polika . 
Weszłam do środka  , zamknęłam drzwi i lekko sie ssunełam w dół .  Po 5 min  dopiero zorientowałam sie ze mam cały czas jego bluzę   I zapomniałam  mu ja oddać ale to nic dam ja jutro . Powędrowałam  do pokoju tam rzuciłam sie na łóżko i w rękach trzymałam jego własność . Poszłam sie wykąpać i szykować do spania . Położymy sie do mojego miękkiego wyrka gdy nagle wparowała do mnie Justi z krzykiem . 
 -  OPOWIADAJ JAK BYŁO ! 
 - Spokojnie tygrysie . - i zaczęłam sie śmiać . 
Opowiedziała jej wszystko i poszłyśmy spać . 


———————————————— 

Wiem ze krótkie ale cóż . Jak wam sie podoba ? ~ Angel . 




środa, 6 listopada 2013

Chapter 3

                             Jest godzina 5:30  ja jako pierwsza się  obudziłam gdyż nie mogłam spać , mama i Justi nadal spały a wiec żeby ich nie obudzić wyszłam na palcach po cichu z pokoju u zeszłam na dół . Zrobiłam sobie ciepłą herbatę i usiadłam na kanapie i okryłam się ciepłym kocem . Siedziałam i rozmyślałam nad wieloma sprawami .
       Mineło 30 min , postanowiłam się ubrać i uszykować .
Założyłam na siebie Jasne rurki luźną bluzkę i ciemną bluzę .
zajęło mi to 20 min , nagle usłyszałam jak ktoś wstaje to była mama która zeszła na dół i przywitała mi dając mi buziaka w czoło , wtedy poczułam się jak byłam mała gdzie codziennie tak mnie witała .
- Jak się kochanie czujesz  ? - spytała .
- W miarę dobrze , wcześnie wstałam bo nie mogłam zbytnio spać .
- Odwieźć się dzisiaj do szkoły ?
- Nie poradzę sobie ty się tu na spokojnie szykuj .
- Ale to dla mnie żaden problem , wręcz przyjemność .
- No dobrze a co z Justi?
- A niech sobie śpi jeszcze i tak ma dzisiaj wolne bo nie ma lekcji .
- Aaaa... No dobrze  .
Wyszłyśmy z domu i poszłyśmy do auta , wsiadłyśmy , włączyłyśmy radio . Dojechałyśmy do szkoły w 10 min bo były korki .  Dałam mamie buziaka w polik i wysiadłam . Przy wejściu czekała na mnie Max , byłam zdziwiona . On odezwał się pierwszy  .
- Cześć  , jak się czujesz  ?
- Hej , w miarę dobrze dziękuję że się pytasz a jak tam u ciebie ?
- Nie ma za co i dobrze .
- Pomóc ci może w czymś ?
- Nie dam rade - odpowiedziałam z lekkim uśmiechem .
- To może cię  chociaż odprowadzę tak gdzie masz zajęcia ok  ?
- No Dobrze  .
- A powiedz mi może dała byś się namówić na spacer ze mną . oczywiście po szkole nie wieczorem
Zdziwiło mnie to pytanie nie wiedziałam co ma odpowiedzieć ale po chwili powiedziałam :
- Chętnie .
- To może przyjdę po ciebie o 17 ? Pasuję ci  ?
- Tak , tak .
Moja usta się podniosły w górę , byłam za razem zszokowana i zadowolona .
Oprowadziła mnie pod klasę gdzie mam zajęcia i poszedł  .
Nagle podchodzi do mnie dziewczyna z klasy Cornelia  .
Wydaje się być miła . Nagle padło pytanie z jej strony .
- Czy ty wiesz co to jest za chłopak  ?
- Chłopak jak chłopak .
- Właśnie że nie to najprzystojniejszy chłopak w szkole każda dziewczyna chciała by aby ją zauważył  .
- Aaa ok . i co w związku z tym  ?
- Masz szczęście , a wiesz że ona gra w kosza  ?
- Nie , nie znam go za dobrze nie pytaj mnie o takie rzeczy skoro wiesz  , dobrze  ?
-  No dobrze  .
Uśmiechnełam się i odeszłam  . Z lekcji na lekcje czas się dłużył i dłużył , miałam wrażenie jak bym spędziła w tej szkole wieczność  .
Wszystkie lekcje się skończyły poszłam do domu . Zjadłam obiad i Przyszła do mnie Siostra .
- Jak tam ?
- Dobrze a u ciebie , słyszłam że nie miałaś lekcji .
- Tak po raz pierwszy się wyspałam  .
- Cieszę się bardzo .
- A Wiesz co to byli za kolesie ?
- Nie wiem , chce o tym zapomnieć 
- No ok , przepraszam  .
- Za co mnie przepraszasz ?
- No za to pytanie .
- Ale nie masz za co przepraszać  .
Przytuliłam ją mocno i powiedziałam dziękuje że się tak o mnie martwisz . Ona uśmiechnęła się i zaczęła mi opowiadać co u niej słychać ciekawego w szkole  , rozgadałyśmy się strasznie oma co nie za pomniałam  że idę na spacer z Maxem .
Szybko uszykowałam sobie ciuchy i się przebrałam  nagle usłyszałam dzwonek do drzwi , szybko pobiegłam  , otworzyłam drzwi i zobaczyłam Maxa stojącego z ..

_______________________
Może być  ?  jak myślicie z czym stał Max ? Mam nadzieje że sie podoba  ~Angel  :)))



Chapter 2

                      Zrobiło się ciemno , Lena powiedziała że niestety musi już się zbierać bo mama po nią za chwile przejedzie , zeszłyśmy na dół , odprowadziłam ją do furtki , gdzie mocno przytuliłam tego zgreda i poszłam do domu . Po 15 min . przyjechała moja mama , porozmawiałyśmy jak tam w szkole i tak dalej .
 Poszłam na górę wykąpałam się , i rozmyślałam .
                          Na następny dzień pomyślałam że pójdę sobie na zakupy po szkole , przydało by mi się coś nowego .
W szkole było wszystko ok , nic specjalnego się nie działo .
Powędrowałam na miasto do galerii , tam zaczęłam szukać coś na siebie i znalazłam wiele ciuchów , byłam zadowolona .  Gdy wracałam było już dość ciemno zobaczyłam paru  chłopaków , zaczeli mnie zaczepiać , dotykali mnie jak bym byłam jakąś i własnością próbowałam się wyrwać , nie mogłam zaczęłam krzyczeć :
- Na pomoc !
Jeden z nich złapał mnie od tyłu i szeptał mi do ucha straszne rzeczy . Wystraszyłam się jeszcze bardziej wtedy zaczęłam się wyrywać coraz mocniej i mocniej kopnęłam go i tamtych zaczęłam uciekać , gonili mnie , szybko skręciłam do pierwszego lepszego domu abym się schowałam , nie mając zielonego pojęcia zapukał do drzwi Niedawno poznanego Maxa zaczęłam płakać moje ubrania były poszarpane udało mi się wyksztusić jedynie parę słów:
- Błagam cie pomóż mi !
- Co ci się stało  !?
- Jaaa ....
- Kto ci to zrobił ?
- Onii zaczeli mi ...
- Chodź tu szybko do mnie .
Całą roztrzęsioną wziął mnie do domu i przytulił mówiąc mi do ucha :
- nie płacz , będzie dobrze , pomogę ci jak będę mógł chociaż , krótko się znamy  . usiądź sobie na kanapie .
- Dddobrzee ..
Dał mi koc i zrobił mi ciepłą herbatę .Powiedziałam mu ledwo wszystko co się stało , byłam cały czas  przerażona .
Po 2 godzinach Odwiózł mnie do domu , w tym czasie była moja mam i jej wszystko powiedział , podziękowała mu że mi pomógł i że mu się jakoś odwdzięczy . Zaprowadzili mnie obydwoje do pokoju . Wtedy podziękowałam mu ja sama tak jak tylko mogłam i poszedł . Na dole jeszcze słyszałam  ich rozmowę ale to mnie najmniej interesowało . Poszłam do łazienki wzięłam gorącą kąpiel i chciałam jak najszybciej o tym zapomnieć lecz Maxa miałam cały czas w głowie , rozmyślałam jak mu się odwdzięczyć za to że się mną zaopiekował w tedy już wiedziałam co zrobię . Położyłam się , leżałam sobie z 15 min sama , nagle weszła do mnie do pokoju mama z siostrą która nie wiedziała co się stało usiadły wokół mnie przytulając i mówić  :
- Jesteś dzielna , zobaczysz ci chłopacy dostana za swoje - powiedziałam mama
- Zobaczysz jak ja ich dopadnę tą będą leżeć wtarci w gróz - Powiedziała Justi .
To co powiedziała rozbawiło mnie choć trochę .
Siedziałyśmy tak razem że nie zauważyłam kiedy wszystkie zasnęłyśmy  .

______________________________

i jak podoba się , jak myślicie co będzie dalej skoro to początek  ?
~ Angel :)

                 

poniedziałek, 4 listopada 2013

Chapter 1

                     Nastał zwykły szary , dzień jak co dzień . Obudziłam się z myślą ' To już teraz czy nadszedł ten czas pójścia do nowej szkoły , nowi znajomi nowe wydarzenia ' , byłam lekko zdenerwowana .Wstałam ubrałam się i zeszłam na dół , przywitałam się ciepło z mamą która zaraz ruszyła szybko do pracy . Zjadłam śniadanie ogarnęłam się i  wyszłam ,  w słuchawkach w uszach . Doszłam do szkoły powolnym tempem w 10 min.
   Weszłam do środka , powędrowałam do dyrektora i spytałam się jaki mam plan gdyż jestem tu nowa , dał mi go wraz z kluczami do szafki . O mało co zapomniałam się spytać czy jest tu jakiś klub sportowy gdyż kocham grać w siatkówkę , i nie  chciałam bym przestać z  tej racji poszłam do klasy tak jakby sportowej .
   Podziękowałam  i wyszłam .  Szukając klasy nie zwróciłam uwagi na to jak szłam i nagle zderzyłam się z nieznajomym chłopakiem .
- Hej ! uważaj jak chodzisz .- powiedział nieznajomy wyższy ode mnie .
- Przepraszam , nie zauważyłam cię - powiedziałam i schyliłam się po plan .
- To ja przepraszam że na ciebie naskoczyłem - powiedział schylił się w tym samym czasie co ja i dotkną moje dłoni
- Nie to moja wina , zagapiłam się .- odpowiedziałam
- Jeszcze nigdy cię tu nie widziałem , jesteś tu nowa ?
- Tak - odpowiedziałam nie śmiale .
- Pomóc ci w czymś ? - zapytał .
- Nie , nie, poradzę sobie , dziękuje  .
- No dobrze , może się jeszcze spotkamy , to ja lecę na lekcje .
- Pa .
I poszedł nagle zadzwonił dzwonek , szybko pobiegłam do sali gdzie mam zajęcia , pierwszy dzień w szkole a ja już się spóźniłam .
. Nagle dostałam eske od Leny  :
" Hej jak tam w nowej szkole ? :) mimo  że się niedawno widziałyśmy wpadnij do mnie bo tęsknie  :c buźka :* "
Uśmiechnełam się od ucha do ucha , gdyż dostałam eske i myślałam  cały czas o nie znajomym brunecie  *.*
  Mijały kolejne lekcje , zawierałam nowe znajomości , dziewczyny z klasy były w kit miłe to dobrze chłopacy tak samo . Szłam teraz na ostatnią lekcje gdzie na planie pisało że będą wymieszana lekcja  2 klas jedna młodsza , druga starsza .
            Wchodząc do klasy zamurowało mnie , stanęłam w progu nie  mogła wierzyć własnym oczom on tam siedział , rozmawiając z kolegami . Zrobiłam parę kroków które były dla mnie trudne , on odwrócił głowę w moja stronę i spoglądał na mnie czasami . Po lekcjach podszedł do mnie i powiedział 
- Mówiłem że się jeszcze zobaczymy . -  uśmiechną się w moją stronę .
- Rzeczywiście mamy razem lekcje . - odpowiedziałam szybko .
- Za pomiałem ci się wcześniej spytać jak masz na imie  ? - spojrzał ciekawy wzrokiem w moja stronę .
- Lucy ... - odpowiedziałam .
- Miło mi ja jestem Max  .
Nastała niezręczna cisza na 2 min .  po chwili powiedziałam
- To ja już pójdę .
- Ok . Do zobaczenia jutro .
- Mam nadzieje . :)
 Zaszłam do domu szybko zadzwoniłam no Leny i opowiedziałam jej wszystko to co mnie spotkało , spytałam czy by do mnie nie przyjechała . Odpowiedziała że chętnie , po 30 min . Ktoś puka do drzwi to pewnie ona . Otworzyłam i nagle uwieśiła mi się się na ramionach mocno mnie ściskając wydusiłam z siebie tylko dwa słowa :
- Dusisz Mnie ! .
Ona zaczęła się śmiać i puściła mnie  .
Zjadłyśmy coś i poszłyśmy do mnie na górę . Zrobiłyśmy sb seans filmowy gdzie się uśmiałyśmy gdyż oglądałyśmy komedie ...


__________________________

I jak podoba wam się ?  jesteście ciekawi ja to wszystko się potoczy ? :) komentarze mile widziane  :))