Nastał zwykły szary , dzień jak co dzień . Obudziłam się z myślą ' To już teraz czy nadszedł ten czas pójścia do nowej szkoły , nowi znajomi nowe wydarzenia ' , byłam lekko zdenerwowana .Wstałam ubrałam się i zeszłam na dół , przywitałam się ciepło z mamą która zaraz ruszyła szybko do pracy . Zjadłam śniadanie ogarnęłam się i wyszłam , w słuchawkach w uszach . Doszłam do szkoły powolnym tempem w 10 min.
Weszłam do środka , powędrowałam do dyrektora i spytałam się jaki mam plan gdyż jestem tu nowa , dał mi go wraz z kluczami do szafki . O mało co zapomniałam się spytać czy jest tu jakiś klub sportowy gdyż kocham grać w siatkówkę , i nie chciałam bym przestać z tej racji poszłam do klasy tak jakby sportowej .
Podziękowałam i wyszłam . Szukając klasy nie zwróciłam uwagi na to jak szłam i nagle zderzyłam się z nieznajomym chłopakiem .
- Hej ! uważaj jak chodzisz .- powiedział nieznajomy wyższy ode mnie .
- Przepraszam , nie zauważyłam cię - powiedziałam i schyliłam się po plan .
- To ja przepraszam że na ciebie naskoczyłem - powiedział schylił się w tym samym czasie co ja i dotkną moje dłoni
- Nie to moja wina , zagapiłam się .- odpowiedziałam
- Jeszcze nigdy cię tu nie widziałem , jesteś tu nowa ?
- Tak - odpowiedziałam nie śmiale .
- Pomóc ci w czymś ? - zapytał .
- Nie , nie, poradzę sobie , dziękuje .
- No dobrze , może się jeszcze spotkamy , to ja lecę na lekcje .
- Pa .
I poszedł nagle zadzwonił dzwonek , szybko pobiegłam do sali gdzie mam zajęcia , pierwszy dzień w szkole a ja już się spóźniłam .
. Nagle dostałam eske od Leny :
" Hej jak tam w nowej szkole ? :) mimo że się niedawno widziałyśmy wpadnij do mnie bo tęsknie :c buźka :* "
Uśmiechnełam się od ucha do ucha , gdyż dostałam eske i myślałam cały czas o nie znajomym brunecie *.*
Mijały kolejne lekcje , zawierałam nowe znajomości , dziewczyny z klasy były w kit miłe to dobrze chłopacy tak samo . Szłam teraz na ostatnią lekcje gdzie na planie pisało że będą wymieszana lekcja 2 klas jedna młodsza , druga starsza .
Wchodząc do klasy zamurowało mnie , stanęłam w progu nie mogła wierzyć własnym oczom on tam siedział , rozmawiając z kolegami . Zrobiłam parę kroków które były dla mnie trudne , on odwrócił głowę w moja stronę i spoglądał na mnie czasami . Po lekcjach podszedł do mnie i powiedział
- Mówiłem że się jeszcze zobaczymy . - uśmiechną się w moją stronę .
- Rzeczywiście mamy razem lekcje . - odpowiedziałam szybko .
- Za pomiałem ci się wcześniej spytać jak masz na imie ? - spojrzał ciekawy wzrokiem w moja stronę .
- Lucy ... - odpowiedziałam .
- Miło mi ja jestem Max .
Nastała niezręczna cisza na 2 min . po chwili powiedziałam
- To ja już pójdę .
- Ok . Do zobaczenia jutro .
- Mam nadzieje . :)
Zaszłam do domu szybko zadzwoniłam no Leny i opowiedziałam jej wszystko to co mnie spotkało , spytałam czy by do mnie nie przyjechała . Odpowiedziała że chętnie , po 30 min . Ktoś puka do drzwi to pewnie ona . Otworzyłam i nagle uwieśiła mi się się na ramionach mocno mnie ściskając wydusiłam z siebie tylko dwa słowa :
- Dusisz Mnie ! .
Ona zaczęła się śmiać i puściła mnie .
Zjadłyśmy coś i poszłyśmy do mnie na górę . Zrobiłyśmy sb seans filmowy gdzie się uśmiałyśmy gdyż oglądałyśmy komedie ...
__________________________
I jak podoba wam się ? jesteście ciekawi ja to wszystko się potoczy ? :) komentarze mile widziane :))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz