sobota, 23 listopada 2013

Chapter 7

                                        Obudziłam się , Max przyniósł śniadanie do łóżka i usiadł koło mnie . 
- Jak się pało skarbie - spytał się i pocałował mnie w czoło . 
Czułam się najszczęśliwszą dziewczyną na świecie . 
- A dziękuję dobrze . 
Zjedliśmy śniadanie , ogarnęłam się i ruszyliśmy w drogę . 
Gdy jechaliśmy na telefonie włączyło się przypomnienie . 
- O kuczę , totalnie zapomniałam . - powiedziałam smutnym głosem 
Max stanął na poboczu . 
- Co jest ? - szybko spytał z przejęciem . 
- Totalnie zapomniałam , Justi ma dzisiaj urodziny . 
- To nic zrobimy jej niespodziankę . 
- Jaką ? - szybko odpowiedziałam z nadzieją że wszystko się uda. 
- Oj, nie szalej dowiesz się w swoim czasie , a ty uszykuj się na imreskę i bądźcie z Justi o 18 u mnie . Ja i Wiktor coś wymyślimy .
- Ty i Wiktor ? - złapało mnie zdziwko . 
- Noooo nie zauważyłaś , że oni coś ten tego . 
- Cooooo ?
- Oj , spodobali się sobie ,  na pewno się oboje ucieszą . 
- Ok ok , a powiesz co szykujesz ?
- Buahahhahahahhahahahha - zaczął się śmiać - chyba sobie żartujesz . 
- Ei , no proszę - zrobiłam słodkie oczka , ale i tak nie pomogło . 
Ruszyliśmy , dojechaliśmy pocałowałam go na pożegnanie . 
Weszłam do domu . 
Przywitałam się z siostrą i złożyłam jej życzenia ,  poinformowałam ją , że na 18 idziemy do Max'a . Dzień szybko zleciał , cały dzień oglądałyśmy telewizje . O 16 Justi zaczęła się szykować , ha nie byłam gorsza i też wzięłam się za szykowanie . 
Umyłam włosy , szybki makijaż , przebrałam się na luzie ale elegancko . 

Zeszłam na dół Justi jeszcze nie było . 
Zrobiłam sobie kanapkę z nutellą i nalałam mleka . Usłyszałam dźwięk szpilek . Justi szła po schodach ubrana w to . 
 .


_________________________________________________


huhuhuh jak myślicie co wymyślił Max i Wiktor ? ~Hazz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz